Podatkowa szkoła survivalu

Czy dobrze Wam się żyje? Czy starcza Wam bez problemu do pierwszego? Czy ze swojej pracy jesteście w stanie cokolwiek zaoszczędzić? Politycy Was o to nie zapytają. Bo znają większość odpowiedzi.

Logika alternatywna – finansowanie rodzin zastępczych

Ministerstwo Finansów bez przerwy wypatruje środków, aby wycisnąć społeczeństwo, trwając w przekonaniu, że ogromne ilości ładowane w dziurę budżetową poskutkują poprawą naszego losu. Ostatnie wiadomości przyniosły przedziwną informację o legalności pobierania należności od rodzin, którym odebrano dziecko i umieszczono w rodzinie zastępczej. W teorii, ludzie ci mają obowiązek płacić na jego utrzymanie. W rzeczywistości nie mają jednak na to pieniędzy, toteż są z z tego przymusu zwalniani. Fiskus stwierdził ostatnio, że takie zwolnienie oznacza dochód i jest podstawą do opodatkowania. Takie działanie państwa są nie do zaakceptowania, podobnie jak samo zjawisko zabierania pociech ubogim rodzicom i umieszczania ich w suto dofinansowywanych rodzinach zastępczych. Zupełnie jakby nie wystarczyło zawrócić tego strumienia srodków w stronę naturalnych rodzin, aby uniknąć następnej tragedii rozbitej rodziny.

Młodość może mieszkać pod chmurką?

W jaki sposób najskuteczniej dostrzec obniżkę jakości egzystencji w państwie? Oprócz ciągłego spadku urodzeń, należy zwrócić uwagę na rodzaj ogłoszeń o wynajmie lokali dla młodych obywateli, wchodzących na ścieżkę zawodową. Ceny w większych skupiskach wywindowane do irracjonalnych wysokości zmuszają pracowników do gnieżdżenia się po 3 osoby w pojedynczych pokojach. cena wynajmu własnego lokum pozostaje zwykle poza zasięgiem, nie wspominając już w ogóle o zakupie. Kto sądzi, że to bzdury, niech poczyta sobie najczęściej używany przez studentów i młodych pracowników portal Gumtree.pl

Życie gorszej jakości

Konsekwentne podnoszenie podatków i obniżki ulg coraz mocniej są rozpoznawalne na poziomie egzystencji obywateli, zmuszonych do pozyskiwania oszczędności na podstawach takich jak wyżywienie czy mieszkanie. W Internecie pojawiają się pytania – ile jesteśmy w stanie zaakceptować, zanim zaczną się ostre protesty, tak, jak było niedawno w Bułgarii po absurdalnym podniesieniu cen energii.

Ceny niższe nie bez powodu

Ogromną popularnością cieszą się tanie markety spożywcze, jak Biedronka czy Tesco, pomimo powszechnego przekonania, że oferowane tam artykuły są najczęściej pozbawione wartości odżywczej. Jeszcze niedawno rolę tanich, ale dobrych źródeł do wypełnienia kuchni odgrywały lokalne rynki. Nowe zasady błyskawicznie jednak włączyły czerwone światło sprzedawaniu niedrogich warzyw z kartonu. Bazary nakazano bowiem zmodernizować pod wymogiem ustalonych przez Unię Europejską norm sanitarnych. W konsekwencjizaraz skoczyły koszty czynszu za miejsce, a zaraz po nich – ceny produktów. Teraz nie opłaca się kupować na targowisku – łatwiej wyjdzie udać się do Biedronki. Proces ten dobrze widać na przykładzie Zielonego Rynku (dawniej rynku Barlickiego) w Łodzi.

Gdzie tu mieszkać, co jeść, jak spokojnie zakładać rodzinę? Czy znajdzie się jakiś polityk, który podejmie się próby rzetelnej odpowiedzi na te pytania?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Please type the characters of this captcha image in the input box

Wpisz proszę kod z obrazku w polu powyżej.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>